Translate

wtorek, 23 września 2014

Dotknij powietrze...



    Ostatnio pomyślałam sobie, co by było, gdybym go nie spotkała. A ona nadal tam była. Czy już by jej się udało?

   Dlaczego wszyscy uważają, że nie widzę ludzi? Patrzę na Was. To jest mylące...po widzę tylko oczy. Mało jest osób, które patrząc na kogoś, patrzą najpierw prosto w oczy. Zdziwiłeś się? A jak powiem ci, że wszystko znika?

   Zwykle, kiedy już wyciągnę rękę, to co jest przede mną ucieka. Ale wiem, że trzeba to zatrzymać. Dojdę do tego spokoju. Zaraziła mnie moja siostra- jest wrednym optymistą! :)

P.S. U nas w gimnazjum za tydzień otrzęsiny. A wy macie? :)

czwartek, 28 sierpnia 2014

,,...Bo ja wiem lepiej!''

http://i2.pinger.pl/pgr418/c54b027e000c7296518de140/samotna-dziewczyna-likely-pl-b327cf1d.jpg

   Mam takie dni, kiedy wszystko uchodzi mi na sucho i mam święty spokój.
Ale mam też takie, kiedy wszystko idzie w ch*j.
 
   Dlaczego ciągle muszę słuchać, jaka jestem, bądź jaka nie jestem? Niedobra, arogancka, złośliwa?
Bo jestem. Życie zdążyło mnie w porę nauczyć, że trzeba mieć to w sobie. Inaczej do niczego nie dochodzisz.
   A kiedy płakałam za Nim, ona głaskała mnie po ramieniu i dawała jakieś rady od dupy. Nie wiedziała, co znaczy słowo ,,kocham''. Była do tego zdolna, ale nie psychicznie.


  Nie wiem, czemu wszystko tak się psuje. Stąpam po cienkim lodzie? A może to przez to, że Waszym zdaniem zawsze moje decyzje są niewłaściwe?

,,....bo ja wiem lepiej!'' -a skąd wiesz?
Nie czułaś tego, co ja. Nie pamiętałaś o tych sytuacjach, które naprawdę mnie raniły. Mogłaś przychodzić każdego dnia...a ja nadal głupio udawałam, że wszystko jest dobrze.

Nie było dobrze. Nienawidzę cię.

   Ale teraz to wszystko jest obojętne. Nawet Ona osiągnęła swój cel. Ta Druga też.
   I tylko moje życie się rozjebało.

     
                                                                                                                            Natalka (Reff)

P.S. Wprowadziłam dzisiaj nową nazwę. I...tyle. Ta informacja życia mi nie poprawi. :(
 

niedziela, 3 sierpnia 2014

Ogłoszenia...

   
   Cześć! Wiem, że jestem zła, bo jednak opuściłam na parę tygodni tego bloga. Ale chcę ogłosić, że najprawdopodobniej blog zmieni nazwę!

   Żeby każdy się o tym dowiedział, zostawię to do 19-20 sierpnia . Potem blog będzie funkcjonował (hę? Co ja napisałam?) pod nazwą

Refferetti.blogspot.com

   Stwierdziłam, że tak łatwiej będzie go zapamiętać. I...to by było na tyle. 
     Wracam słuchać Iggy Azalei  i pilnować moich simów XD  


WASZA NATALKA :)


   GŁUPI CAPS-LOCK ;___;

wtorek, 8 lipca 2014

Wpie**ol w mordę...a co potem?


     
    Równie szybko, jak dał mi przyjemność życia, również ją zabrał.

   Można powiedzieć...no cóż, że ta historia kończy się tak, jak tytuł posta. Tylko co potem? Jak przeżyje bez jego zdjęć?


A no tak...tak samo jak żyłam przedtem, jak ten dupek mnie nie wkopał .___.


   Za późno odkryłam, że Tamtego Dnia jego myślenie polegało na ,,zobaczymy, czy małolata się zakocha...''.
Miał rację. Zakochała się, i to pół roku przedtem, gdy ujrzała go po raz pierwszy.

A on mnie puścił jak szmatę.


   ,,Lepiej późno poznać prawdę...''


   Ja nie wierzę. On taki nie jest.
   I zrobię dosłownie wszystko, by to udowodnić.

 
   Łącznie z farbowaniem włosów na rudo, co dzisiaj zrobiłam...

                                                                                                                  Twoja sztucznie Ruda ♥


środa, 2 lipca 2014

,,Even if the sky was crashing down And no light of day was to be found I will never break down ♥ ''

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/113589_zakochana_para_balwan.jpg

     ...A On chyba zaczyna sobie zdawać sprawę, że mam kolekcję Twoich zdjęć na telefonie. ♥

    
    Sprawiłeś, że wczorajszy dzień był najszczęśliwszy w moim życiu. Gdy byłeś tam, gdzie ja. Choć się nie znamy, to czułam, że wiem o Tobie więcej, niż ktokolwiek inny.
Miałam ochotę Cię wycałować...za sam fakt, że tu jesteś. Za to, że na mnie spojrzałeś nie popularnym wzrokiem ,,Jakaś ona dziwna...'', tylko takim, jakbyś dostrzegł we mnie coś, czego nie widzą inni.

Czy zdawałeś sobie sprawę, jak mocno Cię kocham?


   Może wtedy, gdy zderzyły się nasze spojrzenia? Gdy przeglądałam się w tych piwnych oczach, zakochana w samym ich widoku?

   Mówiłam, że mi to minie...że zakochanie jest chorobą uleczalną...ale nie minęło. Może dlatego, że ja sama nie chcę, żeby mijało?


   Piszę do Ciebie tyle notatek, tyle łez wylewam nad własnym pamiętnikiem, w którym od pewnego czasu nawet posiadam Twoje zdjęcie..prawie umierałam myśląc, że nigdy na mnie nie spojrzysz...

   A teraz spojrzałeś. I zwróciłeś mi całą chęć do życia. ♥


                                                                                                                             Twoja Natalka ♥
 

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Moje Najlepsze Blogi :)


   Hej! Ostatnio zrobiłam post o ,,inspiracjach''. I tutaj je wstawiam. Te prawdziwe inspiracje, które skłoniły mnie do pisania bloga, czyli moi najlepsi <33

1.Calm-down.blog.pl

usta

    Mój ulubiony blog <33
    Jeden z tych, który zachęcił mnie do pisania o życiu, a który został już zaznaczony w jednym z moich postów (,,Przyjaźń damsko-męska). Ogólnie grafika nie ma nic do zarzucenia. Posty są pełne humoru i ciepła. Poważne tematy zachowują odpowiedni wymiar. U mnie szósteczka z plusem... :*

2.Abieska-wariatka-i-msp.blogpot.com


    To druga blogerka, równie ciekawa jak (potocznie przeze mnie zwana) ,,Calmie''. Dziewczyna 14 lat, na blogu pisze przeważnie o MSP. Jest fanką Ellie Goulding. :)
Niedawno wygrałam u niej konkurs na redaktora i muszę przyznać, ze jestem dumna, iż mogę pisać z tak wesołą ekipą.


   Na razie to by było na tyle. Moje dwa wypatrzone blogi z dokładną opinią eksperta :D

                                                                                                                        Refferetti ♥

sobota, 28 czerwca 2014

,,Związek na niby'', czyli jak kochać, by nie pokochać...



 

    Hej! Dzisiaj chciałam się zająć tematem popularnego w moich kręgach ,,Związku na niby''. Na czym to polega? Taki związek polega na spotykaniu się, ale w sensie nie spotykaniu....(xD). Przestaję to tłumaczyć naukowo i mówię po Polsku: to związek, który polega na wywołaniu zazdrości u osoby, która naprawdę nam się podoba. Podtytuł ,,Jak kochać, by nie pokochać...'' dotyczy jednego filmu, który obejrzałam  na temat takich związków, a w którym główni bohaterowie się w sobie zakochali. Jestem pewna, ze większość ludzi nie chcę spotkać taka sytuacja, więc napiszę obmyślone przeze mnie rady, by coś takiego nie miało miejsca...



1.Dokładne zaznaczenie.

   Co mam na myśli? Chodzi o to, by na początku tego ,,pseudozwiązku'' (muszę to tak nazywać bo, niestety, ale ja tego nie toleruję), dokładnie zaznaczyć zasady. Dopóki cośtam, to cośtam... -bardzo złe rozwiązanie sytuacji. Lepiej od razu dokładnie zaznaczyć, CZEGO od partnera takiego związku oczekujemy. 


2.A może przyjaciel?...- Nigdy!

    To jeden z najczęstszych błędów, które się popełnia- wchodzenie w pseudozwiązek z przyjacielem. Przyjaciel to zwykle osoba, której ufamy....więc gdy on/ona pokocha na serio, szkoda nam to niszczyć przed strachem, ze zepsujemy przyjaźń.
A przez to właśnie możemy sobie zepsuć związek z osobą, na której nam od początku zależało.



   Na razie zapisałam dwie rady, ponieważ zauważyłam, jaką kosmiczną długość ma ten post. A teraz, gdy wakacje, postanowiłam dokładniej podzielić tematy i nie męczyć nikogo za ,,dużą ilością literek''! :D

   
                                     Refferetti ♥