Śmieje się z tego, że kiedyś mogłabym Ci przebaczyć.
Tak, przyjaźniłyśmy się przez połowę podstawówki- byłyśmy, kurde, najlepsze! Ale od pewnych dni mam zachciankę, byś zniknęła z mojego świata raz na zawsze.
Czy Cię lubię? Nie mam pojęcia. Ale lubię też swojego psa, a jeżeli jesteś pod nim, to nie rób sobie większych nadziei.
Może i rzeczywiście zdawało się, że Ci wybaczyłam- widocznie jestem dobrą aktorką. Nie wybacza się komuś, kto zabrał Ci wszystko, co mógł -przyjaciół, znajomych, siłę i...święty spokój.
Zastanawiałam się kiedyś, jak Leonardo Agryle mógł wybaczyć Kristie za zabicie żony i syna (,,Próba niewinności''). Mógł może udawać przebaczenie...tak jak ja.
Bo z chemii między nami jest wyłącznie kwas.
Nigdy nie miałaś pojęcia, jak to jest coś w życiu stracić- w większości Twojego czasu skakały koło Ciebie osoby, które marzyły o przetrwaniu- bo uważałaś się za ,,fejma''.
Jak kiedyś na drodze spotkam los, to chyba utopię go w pobliskiej rzece.
,,Rodzimy się by umierać''. A moja dusza umiera po to, by wiecznie rodzić się na nowo...
Refferetti ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz