Hej! Piszę dzisiaj zaskoczona moją nagłą popularnością- posta ,,Zbuntowana do granic...'' przeczytało 76 osób! :o
Może dla niektórych to mało, ale ja cieszę się nawet jedną osobą, która skupia się na życiu w ciężkim...bo jako realista, tak?
Popularność tyczy się także tego, że ostatnio moja koleżanka, Julka, powiedziała mi, że na Moviestarplanet.pl widziała 5 kont o nicku ,,Refferetti''. Mam nadzieję że pamiętacie, że gram tylko na Wielkiej Brytanii pod tym nickiem. :)
Tytuł mojego posta to ,,Jestem''. Dlaczego? Zainspirował mnie do tego mój znajomy, który właśnie wydał dwie książki o takiej treści (które przeczytałam i mu gratuluje :) )- ,,Byłam'' i ,,Z życia narkomanki''. I ,,Byłam'' zainspirowało mnie bardzo...
,,Byłam narkomanką, pijaczką,
palaczką....(...). Byłam człowiekiem''
Co w tym czasie znaczy być człowiekiem? Przytoczę następne słowa, tym razem mojego kochanego dziadka:
,,Najtrudniejsze dla człowieka, to być Człowiekiem''
,,Człowiekiem'' napisanym dużą literą. Tym, który potrafi przewalić mury swoim charakterem, ale nie na innych. Tym człowiekiem, który jako pierwszy postał i był, dopóki natura go nie zniszczyła.
BYŁAM. A ja mówię ,,jestem''. I z tymi słowami patrzę w każdy dzień.
Wasza Refferetti
Nie, to ↑ wcale nie jest reklama szamponu xD
Chodziło mi o miłość do przyrody. Która w małych ilościach, ale...w nas pozostała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz